Przejdź do treści

Polska Grupa Hutnicza S.A.

Strona główna » Morskie drony latające wchodzą do codziennej służby

Morskie drony latające wchodzą do codziennej służby

Morskie drony latające wchodzą do codziennej służby

Hiszpańska marynarka stawia na lekkie, bezzałogowe śmigłowce do rozpoznania na morzu. Nowy kontrakt dla ośrodka testów ma przyspieszyć integrację dronów z okrętami i systemami dowodzenia.

Nowy etap w eksperymentach morskich

Hiszpańska marynarka wojenna zleciła dostawę systemu bezzałogowego statku powietrznego klasy I dla swojego ośrodka eksperymentów z pojazdami bezzałogowymi CEVENTA. W praktyce oznacza to wzmocnienie zaplecza testowego, które ma przekładać się na szybciej wdrażane procedury i sprawdzanie nowych koncepcji użycia w realnych warunkach morskich.

W ramach umowy dostarczone mają zostać co najmniej trzy bezzałogowe śmigłowce A900 w konfiguracji morskiej. To sygnał, że flota nie traktuje już dronów wyłącznie jako „projektu pilotażowego”, lecz jako narzędzie, które ma pracować na okrętach i w cyklu szkoleniowo-logistycznym podobnym do innych systemów pokładowych.

Co dokładnie obejmuje pakiet

Kluczowym elementem wyposażenia są głowice obserwacyjne EO/IR, czyli zestawy elektrooptyczne i termowizyjne, pozwalające prowadzić obserwację w dzień i w nocy. W kontekście zadań morskich to fundament rozpoznania: wykrywanie i identyfikacja obiektów, śledzenie ruchu na akwenie oraz wsparcie działań patrolowych.

Kontrakt nie kończy się na samych platformach latających. W pakiecie przewidziano stanowiska kierowania zarówno okrętowe, jak i lądowe, symulator lotu, moduły transponderów AIS oraz szkolenia dla operatorów i techników, a także wsparcie logistyczne. Taki zestaw jest istotny, bo w systemach bezzałogowych „dostawa sprzętu” bez zaplecza szkoleniowego i serwisowego często kończy się ograniczoną gotowością operacyjną.

Parametry i profil misji

A900 mieści się w limicie masy startowej poniżej 25 kg, co klasyfikuje go w segmencie lekkich systemów. Jednocześnie deklarowana długotrwałość lotu przekraczająca cztery godziny oraz zasięg do 60 km wskazują na ambicję wyjścia poza krótkie, przybrzeżne loty demonstracyjne i wejścia w regularne zadania obserwacyjne.

Marynarka zapowiada wykorzystanie przede wszystkim do rozpoznania i dozoru. To rozsądny wybór: w środowisku morskim największą wartość daje szybkie „wydłużenie wzroku” okrętu bez ryzyka dla załogi i bez konieczności angażowania droższych, załogowych statków powietrznych. Jednocześnie skuteczność takich misji zależy od jakości łączności, odporności na warunki pogodowe i procedur bezpieczeństwa na pokładzie.

Sprawdzone na ćwiczeniach, teraz w programie

Współpraca dostawcy z hiszpańską marynarką nie zaczyna się od tej umowy. Platforma była już wykorzystywana na okrętach patrolowych typu BAM i brała udział w dużych ćwiczeniach NATO, m.in. REPMUS 2022 oraz Dynamic Messenger 2023. To ważne, bo ćwiczenia sojusznicze weryfikują nie tylko sam lot, ale też integrację z dowodzeniem, wymianą danych i pracą w „zatłoczonym” środowisku elektromagnetycznym.

Podczas REPMUS 2022 bezzałogowe śmigłowce operowały z hiszpańskich jednostek i integrowały się z lądowym systemem dowodzenia i kontroli w ramach scenariuszy ćwiczebnych. Z kolei w Dynamic Messenger pokazano sterowanie z użyciem systemu NAIAD, co miało potwierdzić możliwość jednoczesnego prowadzenia działań z udziałem platform powietrznych i nawodnych. Tego typu demonstracje są często warunkiem przejścia od „technologii obiecującej” do „technologii wdrażanej”.

MUM-T: mnożnik siły czy nowe ryzyko

W maju 2026 r. odnotowano próbę współdziałania załogowych i bezzałogowych statków powietrznych (MUM-T) na pokładzie jednostki BAM „Rayo” u wybrzeży Kadyksu, około 20 mil morskich od lądu. Obserwacja przez interesariuszy krajowych i zagranicznych sugeruje, że nie była to jedynie próba techniczna, ale element budowania zaufania do koncepcji operacyjnej.

Zwolennicy MUM-T podkreślają, że połączenie platform załogowych i bezzałogowych zwiększa świadomość sytuacyjną i ogranicza ryzyko dla załóg, a lekkie drony mogą działać jako tańszy „mnożnik siły”. Krytycznie patrząc, największe wyzwania dotyczą niezawodności łączy, cyberbezpieczeństwa, dekonflikcji przestrzeni powietrznej nad okrętem oraz jasnego podziału odpowiedzialności w łańcuchu decyzyjnym — zwłaszcza gdy systemy mają działać w warunkach presji czasu.

Co oznacza kontrakt dla zdolności floty

Zakup co najmniej trzech maszyn wraz z pełnym pakietem szkoleniowo-logistycznym wskazuje na chęć zbudowania stałej kompetencji, a nie jednorazowej demonstracji. CEVENTA może stać się miejscem, w którym dopracowuje się procedury startu i lądowania na pokładzie, standardy obsługi technicznej oraz integrację danych z sensorów z systemami dowodzenia.

Jeśli program utrzyma tempo, konsekwencje będą szersze niż same loty rozpoznawcze. Drony te mogą wypełnić lukę między obserwacją z pokładu a użyciem większych, załogowych śmigłowców, a także ułatwić współdziałanie w ramach ćwiczeń NATO. Jednocześnie realny sukces zależy od tego, czy „morska konfiguracja” poradzi sobie z wiatrem, solą i ograniczeniami pokładowymi tak samo dobrze, jak w warunkach testowych — bo dopiero wtedy bezzałogowiec staje się narzędziem codziennej służby, a nie tylko efektowną technologią.

Tekst źródłowy: Spanish Navy selects Alpha Unmanned’s A900 helicopters for CEVENTA centre